„Chłopak od czasu do czasu powinien dostać, żeby wybić mu głupoty z głowy, bo bezstresowe wychowanie prowadzi do sytuacji, w których dziecko nie szanuje rodzica” – przeczytałam ostatnio na jednej z grup dla rodziców. Przyznaję, że zagotowałam się w środku na takie stwierdzenie
NIE dla katowania dzieci!
Nie dla przemocy wobec dzieci. Nie i koniec. Nie ma tu taryfy ulgowej. Nie ma, to był jeden jedyny raz i więcej się nie powtórzy. Skoro raz Twoja ręka spadła na Twoje dziecko, może spaść i kolejny raz. Nie znoszę tłumaczenia: „ja dostawałam w skórę i wyrosłam na porządną osobę; nie pozwolę dziecku wejść sobie na głowę; dziecko ma wiedzieć gdzie jest jego miejsce„. Nie zrozumiem nigdy osób, które biją swoje dzieci!
