Wychowanie

Chłopiec powinien pozostać chłopcem!

Wiecie kim jest Drag Queen? Tak, to mężczyźni przebierający się za kobiety, nakładający wyzywający makijaż i noszący wyzywające stroje. A wiecie kim jest Drag Kid? Nie? Zapraszam do lektury

Tak, nie przeczytałyście źle – Drag Kid, to nowy “trend”, zdobywający dużą popularność w USA. Jak łatwo się domyśleć – Drag Kid to chłopcy, przebierający się za dziewczynki. I wszystko byłoby ok, gdyby to była sukienka, czy różowa bluzka. Ale chłopcy są stylizowania na “male prostytutki” – przepraszam za określenie, ale tak to dla mnie wygląda. Zresztą zobaczcie sami, jedenastoletniego Desmonda :


Chłopiec sam przygotowuje sobie stroje, makijaż i działa w kręgach LGBT. Mama chłopca, podkreśla, że jest z niego dumna i nie ma zamiaru go ograniczać. Niesamowity Desmond, bo taki pseudonim sceniczny obrał chłopiec, to bohater amerykańskich mediów, podkreślających jest jest on symbolem walki o niezależność. Czyżby?

Drag Kid – jestem zdecydowanie na NIE!

 Możecie nazwać mnie zacofaną, nietolerancyjną, zaściankową, czy jak chcecie. Ale ja na takie przebieranie dzieci i wmawianie im, że to jest właśnie wolność – mówię stanowcze NIE! Przebieranie chłopców w takie stroje dla mnie jest chore i wynaturzone. To robienie wody z mózgu dziecka. Wmawianie mu, jak to dobrze, że pokazuje jak bardzo jest inne, oryginalne. Owszem oryginalność jest w cenie, ale nie w taki sposób należy ją manifestować.

Poza tym dla mnie jest coś niemoralnego w takim “zarzucaniu biodrem” przez chłopca. Zresztą, gdyby tak zmalowana i ubrana byłaby dziewczynka, byłabym tak samo przeciw. Dziecko powinno pozostać dzieckiem, powinno się bawić, uczyć, rozwijać swoje pasje, a nie zachowywać się w ten sposób.

Owszem rozumiem, że dzieci dorastając są czysta kartą i mają prawo spróbować wszystkiego, by ukształtować swoją osobowość. Jednak są pewne granice, granice, których nie powinno się przekroczyć.

Tolerancja dla dziecięcych “fanaberii”

Nie mam nic przeciwko temu, że chłopiec zakłada różową koszulkę. Janek ma w szafie kilka koszulek w tym kolorze i bardzo je lubi. Zresztą na pytanie jaki jest Twój ulubiony kolor odpowiada: różowy i czarny. U fryzjera wybiera, ku zdziwieniu pani, różowy lub żółty balonik. Nie mamy z tym problemów. Zresztą rower wybrał w kolorze żółtym, choć w katalogu był zapisany jako dziewczęcy. Czy faktycznie stała mi się krzywda? Nie.

Nie jestem zwolenniczką dzielenia zabawek na chłopięce i dziewczęce. Uważam, że samochodzikami równie dobrze mogą bawić się dziewczynki, a chłopcy mogą w wózku wozić lalki. Dziecko ma prawo wszystkiego spróbować.

Nie budzi we mnie sprzeciwu kiedy dziewczynka zakłada częściej spodnie niż sukienki. Sama przez wiele lat byłam typem chłopczycy, która lepiej czuła się w workowatych spodniach i bluzach, niż w sukienkach. Ale mimo wszystko wciąż czułam się dziewczyną, później kobietą, która owszem sięga częściej po spodnie, ale lubi chodzić w sukienkach, podkreślając swoją kobiecość.

Nie mam problemu, kiedy chłopcy zapuszczają włosy, robią sobie fryzurę na samuraja, a dziewczynki noszą krótkie fryzurki. To wybór dzieci, które w danych momencie czują się dobrze, w tym jak wyglądają.

Dziewczynka przebrana na bal karnawałowy za supermana czy Batmana – nie widzę problemu. Chłopiec przebrany za księżniczkę – ok, jeśli naprawdę tego chce – czemu nie, w końcu to tylko bal?

Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś źle się czuje we własnym ciele, że ktoś czuje się bardziej dziewczyną uwięzioną w ciele chłopaka czy odwrotnie. Sama w podstawówce miałam w klasie koleżankę, która później stała się kolegą. Jakie było moje zdziwienie i jak było mi przykro, kiedy niedawno dowiedziałam się, że popełnił samobójstwo…. czy zmiana płci była tego powodem? Nie wiem…

Nie mogę, nie potrafię się zgodzić na to, aby chłopiec stał się Drag Kid. To nie jest “zabawa” dla dziesięciolatka. Dla mnie to jawne przyciąganie i wystawianie dziecka dla pedofili. Jeśli dorosły facet, chce się przebierać w damskie ciuchy i chcę w ten sposób wyrażać siebie – jego wybór. Dziecko natomiast niekoniecznie musi zdawać sobie sprawę, że tego typu przebrania niosą ze sobą konsekwencje, nie tylko psychiczne. 

Dla mnie chłopiec, powinien pozostać chłopcem, a dziewczynka dziewczynką. Nawet jeśli on założy różową koszulkę i będzie prowadził lalę w wózku, a ona ubrana po chłopięcemu będzie majsterkować.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że dzieci są wolne od stereotypów, a to my, dorośli uczymy je schematów myślenia. Gdybyśmy chcieli przełamać stereotypy płci, to z dziewczynkami nie ma większego problemu – kupujemy zestaw klocków (co z tego, że z uśmiechniętym chłopcem na opakowaniu). Kłopot może pojawić się w przypadku, gdy chcemy kupić synowi wózek z lalką czy żelazko – musimy się natrudzić, by znaleźć w kolorze innym niż różowym.

Być może trend Drag Kid przeraża mnie tak bardzo, bo sama mam syna. Bo nie chciałabym, aby kiedyś przyszła mu to głowy taka “zabawa”. Na chwilę obecną nie umiem powiedzieć, co bym zrobiła, gdyby Jaś mi powiedział, że chce być dziewczynką, że czuję się dziewczynką. Starałabym się go wspierać, to na pewno. Zapewniłabym mu najlepszą opiekę. Ale czy potrafiłabym sobiesama z tym poradzić? Chyba nie. Zresztą nie wiem, nie dopuszczam tego do siebie.

Na koniec jeszcze mała refleksja. Czy Niesamowity Desmond, to aby na pewno osobisty wybór tego chłopca? Czy rodzice, aby nie wykorzystali “fanaberii” syna, by zbić na tym kasę? Mam nadzieję, że tak nie jest, bo w przeciwnym przypadku, zastanawiam się, dokąd ten świat zmierza.

Podobało się? Podziel się
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial

Sprawdź także