Uncategorized

Energylandia to Zabawa przez duże Z

Energyladia z przedszkolakiem? Nie byłam pozytywnie nastawiona co do tego pomysłu. Zastanawiałam się czy Janek będzie miał z czego tam skorzystać, czy w ogóle jakieś atrakcje się dla niego znajdą. Jak się okazało moje obawy były bezpodstawne. Możliwości zabawy jest bardzo dużo!

Energyladia z przedszkolakiem

Enregylandia z przedszkolakiem – z czego można skorzystać?

Energylandia to największy park rozrywki w Polsce. Na obszarze 30 hektarów znaleźć możemy wiele niezwykłych atrakcji, które dostarczają niezwykłych emocji.

Na terenie parku jest wiele stref tematycznych, w których każdy znajdzie coś dla siebie. Po wejściu do parku witają nas maskotki Energylandii, które zachęcają dzieci do wspólnej zabawy.

Energylandia jest podzielona na kila stref tematycznych. Na samym początku, wchodzimy do strefy familijnej, w której czekają na nas między innymi: mini rollcoastery, autodrom, Atlantis (czyli zjazd na pontonach), a także Dom strachów.

Energyladia z przedszkolakiem

Pierwszą atrakcją, z której skorzystaliśmy był Smiejżelki Energuś. I tu zrobiliśmy błąd. Trzeba było pokazać Jankowi inne atrakcje i po tym, jakby się oswoił z rollercoasterami skorzystać z Energusia. Śmiejżelki to 8 wagonów mieszczących łącznie szesnaście osób poruszających się po wysokiej na 13 metrów konstrukcji. Osiągając prędkość blisko 50 km/h pozwala odczuć przeciążenia dochodzące do 3g! Janek trochę przestraszył się przeciążeń i prędkości.

Energylandia to Zabawa przez duże Z 1

Dlatego następną atrakcją, z której skorzystaliśmy były Splash Battle, czyli wodnej atrakcji, łączącej przejażdżkę widokową z możliwością walki na armatki wodne. Następną wodną atrakcją był spływ kopalnią złota, który przywrócił uśmiech na twarz Janka i do tej pory zabawa zaczęła się na nowo. Zresztą wszelkie atrakcje wodne Jankowi bardzo się podobały. Atlantis , czyli spływ pontonami po rwącej rzece bardzo przypadł mu do gustu, zresztą mnie również. Bardzo podobała nam się przejażdżka na Frutti Loop czy na Marsie.

Energyladia z przedszkolakiem

Nie będę opisywać poszczególnych atrakcji, z których korzystaliśmy. A było ich naprawdę sporo. Zaliczyliśmy większość atrakcji ze Strefy familijnej i Bajkolandii. I właśnie przy Bajkolandii zatrzymam się na dłużej.

Bajkolandia to strefa stworzona z myślą o maluchach. Male dzieci znajdą tu wiele atrakcji dostosowanych do ich wieku, m.in. mini diabelski młyn, różne karuzele, safari, wodne atrakcje Wyspy Skarbów czy wysokie zjeżdżalnie. W tej strefie świetnie bawić się będą już dwulatki. Także rodziny z dwójką czy trójką dzieci w różnym wieku, znajdą coś dla siebie.

energylandia z przedszkolakiem

W nowootwartym Smoczym Grodzie na trochę starsze dzieci i dorosłych czekają iście średniowieczne rozrywki, przejażdża na smoku czy Drakenie to jedne z ciekawszych atrakcji tej części parku. Oczywiście na miłośników ekstremalnych emocji czeka Zadra, czy najwyższy na świecie WOODEN ROLLER COASTER. Wagoniki pędzące 151 km/h w różnych kierunkach, robią wrażenie nawet na patrzących. Od samego patrzenia na zadrę kręciło mi się w głowie.

View this post on Instagram

Spędziliśmy dziś aktywny i bardzo przyjemny dzień w @energylandia 😉 kto z Was był to wie, że to niezwykłe miejsce, w którym każdy – i mały i duży, znajdzie coś dla siebie. Kto jeszcze nie był, szczerze polecam (wkrótce wpis na blogu). To był dzień pełen emocji i zabawy, ale także nauki o sobie samym. Nie lubię rollercoasterów, nagłych zmian wysokości czy wielkich prędkości. Pewnie gdyby nie to, że chcieliśmy sprawić frajdę Jankowi, nigdy bym się do takiego miejsca nie wybrała. Okazało się jednak, że potrafię się przełamać, potrafię przełamać strach, by stojące u mojego boku dziecko nie odczuwało mojego nastroju i samo przelamywało swoje bariery. Bo choć wydawało mi się, że Janek do strachliwych nie należy, jednak bał się szybkości, ostrych zakrętów czy wysokości. A ja nie namawiam go na kolejne atrakcje, pozwalałam mu wybrać te, z których chce skorzystać. Bo wiem, że zmuszając go do wchodzenia na kolejne atrakcje, tylko bym go zniechęciła, pokazała że jego strach, emocje się nie liczą. Doskonale zdając sobie sprawę ze swoich ograniczeń, pozwalałam mu decydować z czego skorzysta. Dzięki temu z Energylandii wyszedł uśmiechnięty i radosny, zadowolony, że kilka razy pokonał swój lęk samodzielnie, przy małym wsparciu mamy. Na zdjęciu w tle Zadra, największa drewniana kolejka, od samego patrzenia kręcili mi się w głowie 🤦‍♀️🙈

A post shared by Aleksandra Załęska (@mamanawypasie) on

W parku odbywają się również różne pokazy. My braliśmy udział w pokazie Laboratorium Szalonego Naukowca. Był to super spektakl pełen magii i doświadczeń chemicznych. Dodatkowo wzięliśmy udział w pokazie kaskaderów.

energylandia z przedszkolakiem

Niestety, ze względu na pogodę nie odwiedziliśmy Strefy Water Park. Ale na pewno wrócimy do Energylandii i wtedy tą strefę z chęcią odwiedzimy 🙂

Energylandia z przedszkolakiem – moja ocena

Pomimo początkowych obaw, czy ten park rozrywki to odpowiednie miejsce dla Janka, po wizycie tam stwierdzam, że to park numer jeden w Polsce. Naprawdę to miejsce, w którym zabawa nie ma końca, i w którym czas przyjemnie spędzą wszyscy członkowie rodziny. Poniżej przedstawiam 5 punktów, które złożyły się na najwyższą ocenę Energylandii, jako miejsca przyjaznego rodzinie.

Atrakcje

Nie będę oryginalna i pochwalę Energylandię za ilość i różnorodność atrakcji. Bardzo podobało mi się to, że atrakcje są dobrane do różnorodnego wieku odwiedzających. W parku znajdują się zarówno atrakcje dla dwulatków, jak i dla pięciolatków, nastolatków czy dla dorosłych. Fajne jest to, że obok atrakcji ekstremalnej, powstaje również atrakcja dla młodszych. Dzięki temu dzieci nie muszą być rozczarowane, że z jakiejś atrakcji nie skorzystają. Ilość stref tematycznych sprawia, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

energylandia z przedszkolakiem

Obsługa

Obsługa parku jest na najwyższym poziomie. Nawet pod koniec dnia, pracownicy witają Cię z uśmiechem, cierpliwie tłumaczą, jak masz zapiąć pasy, a nawet pozwalają Ci nie wysiadać z atrakcji i przejechać się na niej jeszcze raz! Choć to akurat wynikało, z faktu, że w kolejce nikt nie czekał, a osób korzystających z atrakcji było niewiele. Poza tym obsługa dba o bezpieczeństwo osób korzystających z atrakcji. Nie ma mowy o tym, żeby ktoś wsiadł na atrakcję i nie zapiął się pasami.

Czystość

To najbardziej uderzyło mnie w Energylandii. W parku, pomimo dużej ilości osób, było bardzo czysto. Z koszy nie wywalały się śmieci, śmieci nie walały się po chodnikach. W łazienkach było czysto, w kabinach zawsze znajdował się papier, a w podajnikach mydło czy ręczniki papierowe. Byłam naprawdę pod wrażeniem. Niestety czystość, w innych parkach rozrywki, mocno kuleje.

energylandia z przedszkolakiem

Ceny posiłków

To prawda byliśmy w Energylandii po sezonie i część stoisk z jedzeniem było pozamykanych, np. Pan Naleśnik i weź tu wytłumacz dziecku, że nie zje naleśnika, bo restauracja jest zamknięta 🙂 Ceny posiłków miło mnie zaskoczyły. Nie były wygórowane, raczej takie normalne. W Chrupiącym kurczaku, za zestaw dziecięcy z zabawką (trzy kawałki piersi z kurczaka w panierce, frytki i napój) zapłaciliśmy 24 złote, co moim zdaniem nie jest wygórowaną ceną.

Kąciki dla maluchów

Miło, że Energylandia zadbała o wszystkich odwiedzających, nawet tych najmłodszych. W wielu miejscach parku dostępne były punktu dla mam i dzieci, w których znajdowały się przewijaki, a także pokoje, w których mamy spokojnie mogły nakarmić swoje pociechy, a także pozwolić im się wyciszyć czy po prostu pospać. W upalne dni, takie miejsca to na pewno błogosławieństwo dla osób, przyjeżdżających do parku z niemowlakami.

Energylandia to Zabawa przez duże Z 2

Wybierając się do Energylandii polecam zabrać ze sobą ubranie na zmianę, zwłaszcza dla dziecka. Po atrakcjach wodnych dzieci nadają się do przebrania, bo nie wszystkie mogą chcieć skorzystać z turbosuszarek, dostępnych na miejscu. Dodatkowo wyposażcie się w wygodne buty, plecaki i coś do picia. Polecam odwiedzenie Energylandii na tygodniu, bo w weekendy tłum odwiedzających jest bardzo duzy. My odwiedziliśmy Energylandię w poniedziałek i w zasadzie najdłużej w kolejce staliśmy 10 minut. Najwięcej czekających było do atrakcji w Strefie Ekstremalnej.

energylandia z przedszkolakiem

Podsumowując wycieczka do Energylandii to był strzał w 10. Dzięki Prezent Marzeń, mogliśmy odwiedzić największy park rozrywki w Polsce i spędzić w nim miło czas.

Podobało się? Podziel się
error

Energylandia to Zabawa przez duże Z

Aleksandra Załęska admin czas czytania: 5 min
0
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
error

Sprawdź także