Janek zrobił się strasznie wybredny. Na palcach jednej ręki mogę policzyć co lubi jeść i wiem, że nie ma z tym problemu. Jedną z takich rzeczy są placuszki – u nas wciąż królują najróżniejsze ich wariacje. Poniżej podaję przepis na placuszki, które znikają z talerza szybciej niż zdążę nasmażyć
