Należę do wielu grup facebookowych mamusiek. Zapisałam się do nich tuż po urodzeniu Janka. Liczyłam na wymianę doświadczeń, rady, a także luźne rozmowy o wszystkim i niczym. Niestety, przeliczyłam się. Nigdzie nie ma tyle jadu, hejtu, jak właśnie w grupach mamuśkowych. Dlatego postanowiłam (z przymrużeniem oka oczywiście) stworzyć przegląd mateczek, które można spotkać na internetowych grupach dla mam
